• Wpisów: 153
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 15:49
  • Licznik odwiedzin: 7 484 / 1577 dni
 
deardeerbikelog
 
Postanowiłam przenieść bloga w inne miejsce.
Pinger nie pierwszy raz nawala. Nie widzę wpisów, które dodaję. Znajomi widzą jeszcze mniej niż ja-u mnie jest wpis z 30 marca i zdjęcia, a u nich nie. Moja cierpliwość ma swoje granice.
Nie ma sensu i potrzeby się męczyć i denerwować, szczególnie, że miało być naprawione wieki temu, a nikt tu mnie siłą nie trzyma. Wolę już poświęcić kupę czasu i pokopiować wszystko w nowe miejsce.
Dam znać gdy urządzę się na nowym blogu. Mam nadzieję, że będziecie zaglądać i tam :)

Gorące pozdrowienia dla najwierniejszych czytelniczek-Crazy Girl i Kici :*

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
     
  •  
     
    @Crazy Girl: Mnie wkurzył już chyba za bardzo. Nadal nie widzę tego wpisu, wchodzę do niego przez komentarze. Gdyby to był pierwszy raz jak sobie jaja robią to okej, każdemu się może przytrafić awaria, ale oni na to po prostu leją po raz nie wiem który, więc dość :|

    Wiecie, dziewczyny, jest mnóstwo innych fajnych serwisów proponujących darmowe blogi BEZ ciągłych awarii i chyba naprawdę nie ma sensu się męczyć i denerwować. Wpisy można zawsze przenieść albo dać na nowym blogu link do starego.
    Ciężko było podjąć taką decyzję, mimo, że wpisów mam malutko w porównaniu z wami, ale ja się już urządzam w nowym miejscu.
    Jak tylko będzie gotowe to dam linka.
    I oczywiście będę do was zaglądać ^^
     
  •  
     
    @♥ Dear Deer Bikelog ♥: Buuuuu :( Mnie też strasznie Pinger wkurza, ale tylko tu umiem funkcjonować, nie lubię blogspotów i takich innych i poza Pingera właściwie nosa nie wystawiam :(
    Zaglądaj tu czasem i wróć, jak Pinger się ogarnie. Bo przecież kiedyś musi się ogarnąć..
    :*
     
  •  
     
    @~Kicia~: To fascynujące, bo teraz z kolei ja nie widzę zdjęć ani w ogóle tego wpisu. Weszłam do niego tylko dzięki temu, że go skomentowałaś i kliknęłam na pasku z prawej w twój komentarz.
    Ty możesz zaczekać, aż te BURAKI znów trochę naprawią pingera, a mój blog musi iść w miarę na bieżąco, żeby miał sens ;) Dlatego ja przenoszę się na pewno. Szkoda mi jak nie wiem co :(
     
  •  
     
    Trochę szkoda, bo tu się dobrze komentowało i pinger jest swojski, ale nie ma sensu się męczyć. Ja zostanę, bo za dużo bym straciła odchodząć :*